Wykorzystywanie błędów przeciwników

Wykorzystywanie błędów przeciwników

Osiąganie profitów w pokerze polega głównie na wykorzystywaniu błędnych decyzji przeciwników. Za decyzje bezpośrednio odpowiada nasza głowa. Dlatego też, niektóre zagadnienia z dziedziny psychologii mogą pomóc zrozumieć, dlaczego postępujemy tak, a nie inaczej. Bardzo ważną cechą dobrego gracza jest umiejętność stałego kontrolowania swojej gry. Aby robić to skutecznie, musimy poznać wszystkie mechanizmy, które mogą tym przeszkadzać..

Artykuł powstał na przełomie roku 05/06. Autorem tekstu jest Ownerek, inicjator i redaktor naczelny serwisu Holdem.pl

Zajmijmy się zjawiskiem znanym jako efekt utopionych kosztów. Żeby dobrze zrozumieć na czym ono polega, najpierw poznajmy go w oderwaniu od pokera. Wyobraźmy sobie nietypową licytację, w której obowiązują 3 zasady.

Atrakcyjna cena przedmiotu Przebicia o z góry ustaloną kwotę Uczestnik płaci najwyższą wylicytowaną przez siebie kwotę, bez względu czy wygrał, czy też przegrał

Amerykański psycholog Allan Teger proponował ludziom licytacje banknotu dolarowego. Cena wyjściowa wynosiła 25 centów, taka sama była też kwota przebicia. Wyniki jego badań są naprawdę zaskakujące.

Teger wykazał, że w takich warunkach któryś z uczestników wycofuje się zwykle, gdyż kwota przekracza 7$. Obaj uczestnicy wyszliby lepiej, gdyby wycofali się na samym początku. Dlaczego tego nie robią??

Ponieważ padają ofiarą efektu utopionych kosztów. Choć wcześniejsze inwestycje nie powinny wpływać na ocenę bieżącej sytuacji, to wpływają i to bardzo. Zastanawiając się, co zrobić w przyszłości, nie potrafimy oderwać się od tego, co zdarzyło się wcześniej.

Efekt utopionych kosztów może wiązać z naprawdę dużymi kwotami. Oto przykład: Jesteś szefem wielkiego koncernu lotniczego i realizujesz projekt nowego samolotu. Inwestycja pochłonęła już 9 miliardów dolarów, ale do zakończenia projektu potrzebny jest jeszcze miliard. Okazuje się jednak, że konkurencja wprowadza właśnie na rynek samolot tańszy i bardziej ekonomiczny w eksploatacji.

Co robić??
Zawiesić projekt godząc się ze strata 9 miliardów, czy też dołożyć jeszcze miliard i zbudować pierwszy samolot?? Jeśli myślisz tak jak większość ludzi, to Twoja odpowiedź brzmi: dołożyć miliard! Tylko, że w ten sposób stracisz 10 miliardów.

Podobna sytuacja wydarzyła się naprawdę. Gdy powstawał samolot marki Concorde, eksperci rządów Francji i Wielkiej Brytanii zaskoczeni zostali informacją o pojawieniu się nowego boeinga. Decyzja o sfinalizowaniu projektu podjęta została wbrew racjom ekonomicznym.

Dlaczego tak się stało?? Wielu pewnie się teraz zastanawia, jaki ma to związek z pokerem??

Podstawowy mechanizm uruchamiający pułapkę utopionych kosztów jest pochodną ludzkiej awersji do ponoszenia strat. Nie stracić to zwykle podstawowa zasada graczy giełdowych i biznesmenów. Dla pokerzysty odpowiednio ta zasada brzmi, nie przegrać. Przegrywając partie tracimy część swoich pieniędzy oraz nie wygraną pulę.

Kiedy topimy w jakimś przedsięwzięciu pieniądze, czas lub wysiłek, zwykle nie potrafimy przyjąć do wiadomości nieoczekiwanie wystąpiły okoliczności, które kazałaby nam się pogodzić ze stratą. Brniemy, więc ślepo potęgując swoje straty.Wszystko jedno, czy w grę wchodzą pieniądze czy też inne zasoby efekt utopionych kosztów nie pozwala nam funkcjonować racjonalnie.
Byłem świadkiem, gdy dobrze gracze, wpadając w taką pułapkę trwonili cały swój bankroll. Przegrana większej sumy (bad beat) nie pozwalała im odejść od stołu. Choć zaczynali grać z myślą o wygraniu pieniędzy, teraz siedzieli już tylko po to żeby wyjść na 0. Frustracja potęgowała się. Po przegraniu kolejnej sumy, dalej musieli grać. Już nie po to żeby, wyjść na 0,ale po to żeby zredukować swoje straty tego dnia.

I choć powinni już dawno odpuścić, pogodzić się z faktem, ze to tylko gra i porażki się zdarzają, brnęli ślepo dalej doprowadzając się do ruiny. Paradoksalnie nawet, gdy udawało im się odzyskać znaczną sumę, wierzyli, że to dopiero początek passy. W końcu stracili tyle czasu i są w punkcie wyjścia. Oczywiście prawie zawsze taka gra, prowadzi do porażki.

Zjawisko to nazywane jest w pokerowej społeczności jako tilt. Tilt innymi słowami oznacza w pokerze gracza, który jest WYPROWADZONY Z ROWNOWAGI, tj.gra wbrew swojej normalnej strategii, np. kiedy dany gracz strącił przy stole dużo pieniędzy i teraz stara się je odzyskać przez ryzykowanie dużych stawek ze słabymi kartami (gra wyjątkowo luźnie), np. podnoszenie stawek z J9 lub T9. Tak, więc zjawisko utopionych kosztów oraz ludzką awersja do unikania strat jest główną przyczyną wpadania graczy w tilt. Jedną z najważniejszych umiejętności pokerzysty to skuteczne unikanie takiego stanu.

Sama wiedza o możliwym mechanizmie działania jest warunkiem koniecznym, nie gwarantuje jednak sukcesu. W większości sytuacji postępujemy, bowiem w sposób automatyczny i bez refleksyjny. Wcześniej podjęte działania pchają nas do kontynuowania następnych, bez względu na to czy mają one sens.

Aby bronić się przed efektem poniesionych strat niezbędne są refleksyjność i spokojne zastanowienie się nad tym, jaka decyzja będzie w danej sytuacji najbardziej racjonalna. Rozważając to, powinniśmy się skoncentrować na bieżącej sytuacji, a abstrahować od kosztów już poniesionych. (np. dziś mi wyraźnie nie idzie, jestem zdenerwowany tą sytuacją, może to spowodować, że zacznę grać źle. Zrobię sobie przerwę, jutro też jest dzień. Dziś poniosłem straty, ale nawet najsłabsi gracze muszą czasami wygrać, aby nadal grali tak jak grają. Przerwa w grze, na pewno dobrze mi zrobi. Jednak jak z wieloma tego typu radami, łatwiej jest radę sformułować niż stosować w życiu.